Mateusz Borkowski, Triumf muzyki XIX wieku, w: „Ruch Muzyczny", nr 20, 2.10.2011 r.
„Koncert D-dur [...] daje soliście wspaniałą okazję zaprezentowania swych możliwości technicznych. Tak też było w przypadku Breuningera, który prócz techniki zachwycił niezwykłym, krysta­licznie czystym i aksamitnym dźwiękiem."
(o koncercie inauguracyjnym w dn. 15.07.2011 r.)

Anna Woźniakowska, Ciekawa muzyka, w: „Dziennik Polski", 18.07.2011 r.
„Niemieckiego skrzypka poznaliśmy już w Krakowie z jak najlepszej strony [...]. W piątek po­twierdził swe mistrzostwo. Grając Koncert D-dur z wirtuozowskim blaskiem, podkreślił romantycz­ną szlachetność lirycznych tematów utworu [...]."
(o koncercie inauguracyjnym w dn. 15.07.2011 r.)

Tomasz Handzlik, Diabelski iskry, w: „Gazeta Wyborcza", 18.07.2011 r.
„Już pierwsze frazy skrzypiec pokazały, że będzie to muzyczna uczta. [...] Breuninger zachwycał doskonałą techniką, świetną znajomością materiału (grał z pamięci) i diabelską energią. Zamiast dźwięków sypały się więc strugi iskier. [...] Niebywałe mistrzostwo [...]. Dźwięk, jakiego dawno nie słyszałem w wykonaniu na żywo.
Równie wielkie emocje przyniosła zaprezentowana w finale III symfonia Grażyny Bacewicz. Dzie­ło to, będące prawdziwym fajerwerkiem kolorów i brzmień zmieniających się niczym w kalejdo­skopie, Sinfonietta Cracovia i Michał Nesterowicz wykonali znakomicie, po raz kolejny dowodząc, że nawet dalekie od doskonałych warunki akustyczne nie mogą być przeszkodą dla najlepszych."
(o koncercie inauguracyjnym w dn. 15.07.2011 r.)

Didier van Moere, Un Poniatowski compositeur, źródło: http://concertonet.com
„Piękne wykonania solo, zwłaszcza sopranu [...], ale też barytonu. [...] Jeśli ktoś nie doznał sensa­cyjnego doświadczenia, spędził na pewno wspaniałe chwile słuchając tej Mszy, i chociaż na trwałe wbija się w pamięć można by ją zapisać na płycie CD."
(o wykonaniu 'Mszy in F' J.M.K. Poniatowskiego w dn. 16.07.2011 r.)

Anna Woźniakowska, Triumf muzyki XIX wieku, w: „Ruch Muzyczny", nr 20, 2.10.2011 r.
„Całość, trwająca blisko godzinę, ujawniła bogactwo inwencji melodycznej Poniatowskiego i jego dogłębną znajomość ludzkiego głosu. Wykonanie podkreśliło walory kompozycji. [...] Słuchacze z pewnością zapamiętają słodki głos Moniki Mych [...], szlachetny w barwie baryton Artura Rożka [...] oraz piękny duet O Salutaris w wykonaniu jego i Mikołaja Adamczyka."
(o wykonaniu 'Mszy in F' J.M.K. Poniatowskiego w dn. 16.07.2011 r.)

Tomasz Handzlik, Barokowy temerament, w: „Gazeta Wyborcza", 18.07.2011 r.
„W kościele oo. Franciszkanów nie było mowy o wspólnych pląsach, choć niektórym słuchaczom nogi aż rwały się do tańca. Nic dziwnego, w końcu sami muzycy świetnie się bawili. W zabawie tej nie zabrakło na szczęście profesjonalizmu wykonania. Bo z jednej strony zespół Ciprianiego urze­kał pogodą ducha i uśmiechem na twarzach, a z drugiej zachwycał dbałością o szczegóły i pięknym cieniowaniem fraz."
(o koncercie Accademi d'Arcadia w dn. 17.07.2011 r.)

Tomasz Handzlik, W Szczebrzeszynie Chopin słynie, w: „Gazeta Wyborcza", 20.07.2011 r. „[...] kiedy Kearns zaczęła śpiewać chopinowską pieśń "Moja pieszczotka", na twarzach niektórych słuchaczy pojawiły się uśmiechy. Ich miejsce szybko jednak zajął wyraz podziwu. Bo choć pierw­sze próby przychodziły z pewnym trudem, chwilę później słuchaliśmy już tylko jej anielskiego so­pranu - pięknego, czystego i świetnie malującego nastrój chopinowskich pieśni.
Z jeszcze większym powodzeniem artystka wykonała "Siedem pieśni" op. 54 Karola Szymanow­skiego do słów Jamesa Joyce'a [...] oraz "Ośmiu pieśni polskich" Francisa Poulenca.
Niespodziankę sprawił również Francois Dumont [...]. Niespodziankę, bo po ostatnim występie na festiwalu, kiedy wykonywał jeden z koncertów fortepianowych Chopina, pozostawił raczej złe wspomnienia. Tym razem [...] pokazał wielką klasę romantycznej pianistyki."
(o koncercie H. Kearns i F. Dumont w dn. 18.07.2011 r.)

Didier van Moere, Polonia incognita, źródło: http://concertonet.com
„[...] zachwycające brzmienie skrzypiec Janusza Wawrowskiego (świetny przedstawiciel młodego pokolenia polskich skrzypków), którego ciepłe, długie i sięgające wysokich tonów dźwięki, pełne były najróżniejszych wachlarzy odcieni. Bardzo piękne brzmiał pełen rożnych barw fortepian Ar­gentyńczyka José Gallardo, pianisty pomysłowego i z pasją, współgrającego z partnerem."
(o koncercie w dn. 20.07.2011 r.)

Anna Woźniakowska, Triumf muzyki XIX wieku, w: „Ruch Muzyczny", nr 20, 2.10.2011 r.
„Najbardziej spektakularny był koncert Kronos Quartet [...]. Grali utwory polskich kompozytorów, kompozycje twórców amerykańskich pochodzenia polskiego, a także muzykę powstałą w kręgu ji­disz, znów zachwycając nieograniczonymi wręcz możliwościami technicznymi i brzmieniowymi."
(o koncercie Kronos Quartet w dn. 22.07.2011 r.)

Anna Woźniakowska, Mistrzostwo!, w: „Dziennik Polski", 25.07.2011 r.
„Po piątkowym koncercie chciałoby się rzec: wiedziałam, że będzie doskonale, nie przepuszczałam, że aż tak świetnie."
(o koncercie Kronos Quartet w dn. 22.07.2011 r.)

Jerzy Snakowski, Spełnione marzenia znudzonego melomana, źródło: www.kultura.wp.pl
„I o to w sobotę, 23 lipca 2011, stał się kolejny cud prawdziwy! Policzki znudzonych fanów opery nabrały rumieńców, gdy po 150 latach wskrzeszono do życia dzieło księcia Józefa Michała Ksawe­rego Franciszka Jana Poniatowskiego. [...] Wskrzeszenie było spektakularne, bo z pomocą Progra­mu Drugiego PR, które transmitowało to wydarzenie, dzięki czemu błyskawicznie poszerzono krąg fanów dzieła i opery. [...] Festiwal, sprawca żywszego bicia serc fanów opery, którzy w życiu już wszystko słyszeli [...] obudził apetyt na więcej. [...] Festiwalowi Muzyki Polskiej zblazowani ope­romaniacy biją hołdy i składają dzięki za ożywczy impuls. [...] Dzięki takim właśnie nieszablono­wym pomysłom repertuarowym Kraków staje się miejscem, które coraz częściej kusi wielbicieli opery, zazwyczaj zaspokajających swoje żądze w Berlinie, Wiedniu, Londynie. Dzieje się tak by­najmniej nie za sprawą Opery Krakowskiej, a dzięki festiwalom – Muzyki Polskiej, Opera Rara [...], których pozazdrościć powinny inne miasta."
(o wykonaniu 'Pierre de Medicis' J.M.K. Poniatowskiego w dn. 23.07.2011 r.)

Anna Woźniakowska, Promocja polskiej muzyki, w: „Dziennik Polski", 28.07.2011 r.
„[...] słuchało się jej z przyjemnością tym większą, że wszyscy wykonawcy w pełni sprostali zada­niu [...]."
(o wykonaniu 'Pierre de Medicis' J.M.K. Poniatowskiego w dn. 23.07.2011 r.)

Didier van Moere, Un Poniatowski compositeur, źródło: http://concertonet.com
„Prawdę mówiąc, rarytasem jest muzyka Józefa Michała Ksawerego Poniatowskiego [...]. Muzyka diabelnie dobrze wykonana, nie pozostawia Państwa obojętnych wobec jej nawet jeśli bywa lekko brutalna. Bez wątpienia, jest gwoździem festiwalu [...]."
(o wykonaniu 'Pierre de Medicis' J.M.K. Poniatowskiego w dn. 23.07.2011 r.)

Anna Woźniakowska, Triumf muzyki XIX wieku, w: „Ruch Muzyczny", nr 20, 2.10.2011 r.
„[...] opera Poniatowskiego cieszyła uszy przede wszystkim za sprawą wykonawców partii solo­wych [...]."
(o wykonaniu 'Pierre de Medicis' J.M.K. Poniatowskiego w dn. 23.07.2011 r.)

Lesław Czapliński, Muzyka polska latem, w: „Twoja Muza", nr 4/2011:
„Rozbudowany ustęp solowy sopranu z towarzyszeniem skrzypiec, w którym pojawiają się liczne wokalizy, brawurowo wykonany został przez Sabinę von Walter [...]. Ze swej strony Kaspar Zehn­der, prowadzący Krakowską Orkiestrę Festiwalową, nie tylko wydobył z tych okolicznościowych kompozycji ich zewnętrzny przepych i blask, ale nadał im głębszy wymiar muzyczny."
(o koncercie finałowym w dn. 24.07.2011 r.)

Mateusz Borkowski, Triumf muzyki XIX wieku, w: „Ruch Muzyczny", nr 20, 2.10.2011 r.
„Dużo ciekawiej zabrzmiało Te Deum Kurpińskiego, wykonane w naszych czasach po raz pierwszy na podstawie rękopisu z lat 30. XIX wieku, przechowywanego w zbiorach Biblioteki WTM. Żywa, pełna energii interpretacja uwypukliła wszelkie walory tego monumentalnego dzieła. Szczególnie interesujące wydały się trudne fragmenty fugowane w chórach. Nie zawiedli również soliści, zwłaszcza tenor Kirlianit Cortez."
(o koncercie finałowym w dn. 24.07.2011 r.)

Anna Woźniakowska, Promocja polskiej muzyki, w: „Dziennik Polski", 28.07.2011 r.
„Finał był spektakularny. [...] Wielkie, a nieznane u nas dzieła wokalno-instrumentalne stanowiące ukoronowanie festiwalu, wzbogaciły naszą wiedzę o polskiej muzyce XIX wieku [...]. Szwajcarski dyrygent poprowadził monumentalne dzieła polskich kompozytorów z pieczołowitością i energią zarazem, piękne młode głosy solistów nadały im blask."
(o koncercie finałowym w dn. 24.07.2011 r.)

     
NEWSLETTER


designed by Karolina Grzywnowicz