"Ładnym, okrągłym dźwiękiem śpiewał Chór Polskiego Radia przygotowany przez Szymona Wyrzykowskiego. Bohaterką wieczoru była Wioletta Chdoowicz bez zarzutu władająca pięknym w barwie głosem, budująca wzruszającą postać nieszczęsnej góralki. Dobrymi jej partnerami byli Michał Partyka i Lukas Zeman. Z przyjemnoscią słuchałam Ryszarda Kalusa i Sebastiana Szumskiego."

(Anna Woźniakowska, "Wileńska Halka" w: polskamuza.eu)

"Na początek więc zwrot ku świtom naszej historii i koncert Ensemble Peregrina Agnieszki Budzińskiej-Bennett. Zespół znany, ceniony i lubiany, a koncert spełniający wszelkie oczekiwania. [...] Na krakowskim koncercie skład zespołu był nieco inny (ślicznie, zmysłowo(!) zabrzmiały sopranowe ornamenty w Alme presul), inaczej też ułożony zestaw utworów. Warto posłuchać tej muzyki, choć zasadniczo (re)konstruowanej, bo nie tylko się nie zachowała, ale może nawet częściowo nie istniała – przywodzi na myśl jednak romańskie lub nawet wcześniejsze pozostałości z pierwszych dwóch stuleci naszej historii, które często też są (re)konstruowane, a przecież bywają dziełami nadzwyczajnej jakości. [...] Średniowieczny romantyzm? Naturalnie! Zwłaszcza, gdy wykonany tak klarownie, ale zarazem przejmująco. Trudno się oderwać."

(Jakub Puchalski, "Tym razem w Krakowie - od śroednioweicza do Angelova" w: jakubpuchalski.blog.tygodnikpowszechny.pl)

"W sprzyjającej śpiewowi akustyce kościoła św. Marcina dobrze zestrojone głosy czterech pań (prócz kierowniczki zespołu [Agnieszka Budzińśka-Bennet] Hanna Jarvelainen, Eva Kopli i Lorenza Donadini) pozwoliły nie tylko podziwiać ich sztukę wokalną ale przede wszystkim rozkoszować się kreślonym przez nie kunsztownym rysunkiem muzycznym i jakże różną od dzisiejszej emocją ożywiającą muzykę sprzed wieków. Baptiste Romaine grający na fideli okazał się prawdziwym mistrzem, a instrument (z reguły niemal szemrzący) pod jego ręką zadziwiał pełnią dźwięku i zróźnicowaniem dynamicznym"

(Anna Woźniakowska o koncercie z dn. 9 lipca w: polskamuza.eu)

"Niewątpliwym walorem tego wieczoru było wyborne wykonawstwo pozwalające prawdziwie cieszyć prezentowaną muzyką. Artyści potrafili pokonać suchą akustykę radiowego studia, nasycić przestrzeń dźwiękiem. Zaskoczeniem była dla mnie prezentacja Orawy Wojciecha Kilara. [...] Bassem Akiki potrafi stworzyć świeżą interpretację znanego utworu. Nieco inaczej rozłożył akcenty, pewnym motywom pozwolił wybrzmieć. Orawa pod jego batutą nie była nieustannym, od pierwszej nuty, pędem ku kulminacji, ale utworem w którym wiele się dzieje nim ten pęd się rozpocznie. A Sinfonietta Cracovia pięknie ten zamysł dyrygenta zrealizowała"

(Anna Woźniakowska o koncercie z dn 10 lipca, w: polskamuza.eu)

"Zaletą tego wieczoru było także bardzo dobre wykonawstwo [zespół Il Giardino d'Amore]. Słuchając idealnie zestrojonych głosów śpiewaczych, pięknie brzmiących instrumentów dętych, sprawnego zespołu smyczkowego zastanawiałam się kim są ci muzycy."

(Anna Woźniakowska o koncercie z dn. 16 lipca, w: polskamuza.eu)

"Skrzypaczka [Agata Szymczewska] bardzo ładnie zagrała także Melodię Paderewskiego oraz utwory Wieniawskiego, w których ewidentnie czuje się jak ryba w wodzie."

(Jakub Puchalski, "Tym razem w Krakowie - od średnioweicza do Angelova" w: jakubpuchalski.blog.tygodnikpowszechny.pl)

"Pianista nie nieznany – ale czy znany dobrze? A powinien! Już pojedyncze Preludium cis-moll op. 45 pokazało wrażliwość artysty na konstrukcyjną logikę harmonii – każdy dźwięk wynikał z poprzedniego, z harmonii wyłaniały się i rozwijały linie melodyczne. [...] w Marszu żałobnym wszystko było już akuratne – i był to najlepszy Marsz żałobny, najlepiej skonstruowany a zarazem subtelny, jaki słyszałem na żywo od lat! Pięknie zabrzmiały trzy mazurki"

(Jakub Puchalski, "Tym razem w Krakowie - od śroednioweicza do Angelova" w: jakubpuchalski.blog.tygodnikpowszechny.pl)
     
NEWSLETTER


designed by Karolina Grzywnowicz