''Szmyt­ka roz­po­czy­na­ła ka­rie­rę w cza­sach, kie­dy nie by­ło jesz­cze me­diów spo­łecz­no­ścio­wych i po pre­mie­rze cze­ka­ło się na re­cen­zje, a nie ''ćwierk­nię­cia'' na Twit­te­rze i sy­pią­ce się jak z rę­ka­wa sel­fie zza ku­lis bądź w oto­cze­niu fa­nów. Wciąż trzy­ma się z da­la od te­go tar­go­wi­ska próż­no­ści. Jest skrom­na i jak­kol­wiek to za­brzmi w od­nie­sie­niu do śpie­wacz­ki tej kla­sy – nie­śmia­ła. W Kra­ko­wie wy­szła na spo­tka­nie pu­blicz­no­ści ze spusz­czo­ną gło­wą i nie­pew­nym uśmie­chem na twa­rzy. Sta­nę­ła przy for­te­pia­nie i z czu­łą po­mo­cą Grze­go­rza Bie­ga­sa za­czę­ła bu­do­wać ma­leń­ki pie­śnio­wy spek­takl. Jej głos roz­kwi­tał po­wo­li, lecz kon­se­kwent­nie. W Ży­cze­niu za­brzmiał już peł­nią dziew­czę­ce­go bla­sku. W Dwo­ja­kim koń­cu – za­sko­czył głę­bią wy­ra­zu. W nie­zwy­kłej Me­lo­dii – po­siał wśród słu­cha­czy gro­zę. W Śpie­wie z mo­gi­ły– wy­ci­snął łzy z oczu. Dzię­ki nie­ska­zi­tel­nej tech­ni­ce i świa­do­mo­ści przy­cho­dzą­cych z wie­kiem ogra­ni­czeń, śpiew Szmyt­ki nie­od­mien­nie znie­wa­la pre­cy­zją in­to­na­cji i swo­bo­dą pro­wa­dze­nia fra­zy. Mi­mo wie­lu lat po­by­tu za gra­ni­cą Szmyt­ka ma­lu­je bar­wy pol­sz­czy­zny spraw­niej i z więk­szym zro­zu­mie­niem niż świe­żo upie­cze­ni ab­sol­wen­ci kra­jo­wych wy­dzia­łów wo­kal­nych. Umie po­de­przeć swo­ją in­ter­pre­ta­cję zna­ko­mi­tym ak­tor­stwem. Nie od­śpie­wu­je tych pięk­nych, nie­słusz­nie po­gar­dza­nych Cho­pi­now­skich mi­nia­tur. Ona je opo­wia­da.''

Dorota Kozińska, To są czary, pewno czary!, zob. http://atorod.pl/?p=3187

''Wczoraj w kościele św. Katarzyny zainaugurowany został 14. Festiwal Muzyki Polskiej. Nie będzie przesady jeśli powiem że inauguracja była wspaniała. Na tę wspaniałość złożył się zarówno program koncertu jak i sposób jego prezentacji. (...) Maciej Tworek jak nikt potrafi nadać muzyce Krzysztofa Pendereckiego odpowiednią ekspresję, wydobyc architektonikę utworu, zbudować i wytrzymać ogromne napiecia dramatyczne oraz umiejętnie je wyciszyć. Potrafi też porwać artystów, którzy pod jego batutą wykonują swe zadania z najwyższym zaangażowaniem. Wobec kreowanej przez niego muzyki nie sposób pozostać obojętnym. Wspaniali byli soliści.''

Anna Woźniakowska, Festiwal Muzyki Polskiej; wspaniała inauguracja, zob. http://polskamuza.eu/blogi_archiwum.php?autor=anna&id=400


''Śmierć Elenai Nowowiejskiego to melodram, forma która dzisiaj wyszła już nieco z użycia, wydaje się staroświecka. A przecież w środę zarówno tekst Słowackiego jak i muzyka na klarnet i smyczki Nowowiejskiego zabrzmiały spójnie i ciekawie. Niebagatelną rolę odegrali tu wykonawcy: Karolina Micuła która romantyczną frazę prozy Wieszcza potrafiła podać z wielkim wyczuciem, zachowując jej klimat a zarazem znajdując dla niego współczesny wyraz, oraz Krzysztof Grabowski – klarnecista dysponujący cudownym piano.''

Anna Woźniakowska, Wieczory kameralne; arcyciekawy program, zob. http://polskamuza.eu/blogi_archiwum.php?autor=anna&id=403


''Arcyciekawie było w czwartek w Muzeum Żydowskim Galicja na Dajworze. Słuchaliśmy tam skrzypka Voytka Proniewicza i pianisty Radosława Sobczaka grających utwory powstałe w drugiej połowie XX wieku: Nokturn Andrzeja Nikodemowicza, Partitę oraz Recitativo i arioso Witolda Lutosławskiego oraz wcześniejszą o sto lat Sonatę a-moll Ignacego Jana Paderewskiego.''

Anna Woźniakowska, Wieczory kameralne; arcyciekawy program, zob. http://polskamuza.eu/blogi_archiwum.php?autor=anna&id=403


''Dobre wykonawstwo było też atutem wieczornego koncertu w kościele św. Katarzyny. Soliści, chór i orkiestra Opery Wrocławskiej pod dyrekcją Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego przedstawili dwa dzieła o tematyce religijnej: Magnificat Wojciecha Kilara i Via Crucis Pawła Łukaszewskiego. Z Kilarowskim Magnificat mam pewien problem, bo połączenie góralszczyzny z modlitewną melorecytacją nijak mi się nie składa w spójną całość. Tym większa zasługa dyrygenta, który potrafił tak zbudować narrację utworu by stworzyć interesującą dramaturgię i nasycił ją należytą ekspresją. Pięknie brzmiał chór (przygotowanie Anna Grabowska-Borys) oraz troje solistów: Eliza Kruszczyńska – sopran, Aleksander Zuchowicz – tenor i Jacek Jaskuła – baryton.''

Anna Woźniakowska, Kameralistyka i wielkie formy; Łukaszewski był poruszający, zob. http://polskamuza.eu/blogi_archiwum.php?autor=anna&id=403


''Młoda orkiestra [Polska Orkiestra Sinfonia Iuventus] złożona z wybranych studentów i absolwentów polskich uczelni muzycznych okazała się zespołem spójnym i sprawnym, należycie realizującym dygyrenckie zamierzenia. A Matteo Pagliari dysponujący wyrazistym i czytelnym gestem interpretował prezentowane utwory z wielką wrażliwością muzyczną i iście włoskim temperamentem. Dawno nie słyszałam tak pięknie wyprowadzonego tematu smyczków w Polonii Wagnera, która rozpoczęła wczorajszy wieczór.''

Anna Woźniakowska, W auli i kościele; świetni wykonawcy, zob. http://polskamuza.eu/blogi_archiwum.php?autor=anna&id=404


''Ostatni weekend tegorocznego Festiwalu Muzyki Polskiej jest spotkaniem z wybornym wykonawstwem. Najpierw, jeszcze w czwartek, Elżbieta Szmytka – sopran i Grzegorz Biegas – pianista dali w Auli Collegium Novum UJ wzorcowe interpretacje pieśni Chopina. Potem, w piątek, w kościele św. Katarzyny ponownie wystąpiła Polska Orkiestra Sinfonia Iuventus, tym razem pod dyrekcją Su-Han Yanga. Blisko trzydziestoletni dyrygent z Tajwanu, zeszłoroczny zwycięzca Konkursu im. G. Fitelberga, poprowadził Polonię Elgara i Symfonię h-moll "Polonia" Paderewskiego udowadniając że nagroda otrzymana w Katowicach była w pełni zasłużona.''

Anna Woźniakowska, Ostatni weekend festiwalu; dużo dobrych wrażeń, zob. http://polskamuza.eu/blogi_archiwum.php?autor=anna&id=407


''Nazwisko Philipp Kopachevsky nie jest u nas szeroko znane. Od soboty będę je propagować z najszczerszym przekonaniem. To 28-letni pianista rosyjski, laureat wielu międzynarodowych konkursów, koncertujący na całym niemal świecie. W Krakowie wystąpił po raz pierwszy. (...) Mnie przedstawione przez Philippa Kopachevsky'ego interpretacje urzekły świeżością, dojrzałością i konsekwencją. Z prawdziwą przyjemnością zanurzyłam się w świat poezji muzycznej, jaki artysta dysponujący olbrzymią wyobraźnią i równie doskonałym warsztatem ,zaproponował wczoraj słuchaczom.''

Anna Woźniakowska, Ostatni weekend festiwalu; dużo dobrych wrażeń, zob. http://polskamuza.eu/blogi_archiwum.php?autor=anna&id=407


''W kościele św. Katarzyny słuchaliśmy śpiewaków i instrumentalistów, bo Jan Tomasz Adamus – zgodnie z dawną praktyką wykonawczą – dowolnie zestawił obsadę. I tak np. inaugurujący koncert motet In Monte Oliveti Zieleńskiego zagrały cynki oraz puzony i było to bardzo ciekawe doświadczenie muzyczne. Zarówno śpiewacy jak i instrumentaliści wykazali wysoki kunszt muzyczny, a sam program okazał się niezwykle ciekawy.''

Anna Woźniakowska, Zieleński w kontekście; piękny finał, zob. http://polskamuza.eu/blogi_archiwum.php?autor=anna&id=408

     
NEWSLETTER


designed by Karolina Grzywnowicz