Fryderyk Chopin: Grande valse brillante, arr. Igor Strawiński, op. 18
Henryk Wieniawski: I Koncert skrzypcowy fis-moll op. 14
Karol Szymanowski: I Symfonia f-moll op. 15

Miranda Liu, skrzypce
Orkiestra Filharmonii Śląskiej
František Macek, dyrygent

Nowohuckie Centrum Kultury godz. 19.00
 
Ceny biletów
I miejsca 60 zł
II miejsca 40 zł

Realizacja koncertu pod patronatem Polskiego Wydawnictwa Muzycznego w ramach projektu TUTTI.pl promującego wykonawstwo muzyki polskiej

***

2 czerwca 1909 roku odbyła się w paryskim Théâtre du Châtelet premiera baletu Michaiła Fokina Les Sylphidesdo muzyki Chopina, w wykonaniu Ballets Russes Diagilewa. Utwór został przerobiony z innego baletu – Chopinianów, wystawionych w teatrze Maryjskim w 1907 roku również w choreografii Fokina, z muzyką opracowaną na orkiestrę przez Aleksandra Głazunowa. Przygotowując premierę paryską, Diagilew zamówił nowe aranżacje orkiestrowe u Głazunowa i kilku innych rosyjskich kompozytorów. Był wśród nich 24-letni prywatny uczeń Nikołaja Rimskiego-Korsakowa Igor Strawiński. Diagilew powierzył mu opracowanie Walca Es-dur op. 18 Chopina. W przygotowanej przez Strawińskiego aranżacji można dostrzec wpływy pedagoga. Dość duży jest udział solowych instrumentów dętych, misternie przeplatających się ze sobą, a akompaniament smyczków zawiera impresjonistyczne efekty barwowe. Współcześnie utwór wykonywany jest jako samodzielna miniatura orkiestrowa.

I Koncert skrzypcowy fis-moll op. 14 wyszedł spod pióra Henryka Wieniawskiego, gdy ten miał lat osiemnaście, a za sobą wielkie tournée po Rosji; teraz przygotowywał się do podboju Zachodu: na początku 1853 roku wystąpił w Wiedniu, a jesienią odbył się jego debiut w lipskim Gewandhausie. Zaprezentował tam swój pierwszy koncert skrzypcowy, napisany tak, by wykazać się umiejętnościami wirtuozowskimi. W partii solowej znajdujemy bogactwo popisowych efektów: skoki, akordy, przerzucanie smyczka pomiędzy skrajnymi strunami, flażolety, pizzicata lewej ręki. Równocześnie dzieło obfituje w wyraziste, śpiewne melodie, które świadkowie premiery uznali za typowo słowiańskie.

I Symfonia f-moll op. 15 Karola Szymanowskiego, pisana w latach 1906-07 w Berlinie, po spóźnionej i niepełnej warszawskiej prapremierze w roku 1909 popadła w zapomnienie. Sam kompozytor wyrażał się o niej z lekceważeniem jako „harmoniczno-kontrapunktycznym monstrum". Pisał utwór z myślą o publiczności niemieckiej, chcąc jej zaprezentować całą swoją wiedzę o osiągnięciach nowoniemieckiej szkoły w muzyce. W utworze znajdują się liczne reminiscencje muzyki Wagnera, Ryszarda Straussa i Regera, niemniej kompozytor podąża w nim własną drogą, tworząc oryginalną narrację muzyczną, pełną nieoczekiwanych zwrotów. Duże nasycenie partytury problemami technicznymi sprawia, że i dziś nieczęsto sięgają dyrygenci po owo „monstrum".

Magdalena Dziadek

     
NEWSLETTER


designed by Karolina Grzywnowicz